WYŚNIONE MIEJSCA Brienna Yovanoff


Istnieją dwa rodzaje książkowego rozczarowania. Pierwszy to sytuacja, w której od razu po przeczytaniu książki, wiemy co nam się nie podobało np.: styl autora, bohaterowie itd. Drugi typ rozczarowania jest trudniejszy do wytłumaczenia. Czytelnik, odkładający książkę na półkę wie, że nie do końca podobało mu się to, co przeczytał, ale sam nie wie dlaczego i musi trochę potrwać zanim dojdzie do jakiegoś wniosku. I właśnie tak jest ze mną i Wyśnionymi miejscami. Mimo to, postaram się zrecenzować książkę Brenny Yovanoff najlepiej jak umiem i to dosłownie pięć minut po tym, jak przeczytałam ostatnie zdanie. 

Waverly jest dziewczyną, którą niewiele osób naprawdę lubi. "Naprawdę" to słowo klucz. Jest chłodna, surowa, oczytana, zawsze przygotowana do zajęć i ładnie ubrana. Dodatkowo świetnie radzi sobie w biegach przełajowych. Jej najlepszą przyjaciółką jest dziewczyna, która trzęsie szkołą. Waverly jest w tym duecie kimś w rodzaju szarej eminencji. Jej największym problemem jest bezsenność. Dziewczyna zmaga się tym od dłuższego czasu i bezskutecznie szuka sposobu, który sprawi, że prześpi więcej niż trzy godziny w ciągu dnia. Udaje jej się to, gdy zapala świecę, znalezioną w kuchennej szufladzie. Jednak to, co dzieje się, gdy zasypia nie jest do końca normalne. Waverly przenosi się w inne miejsca. Dosłownie. Przenosi się tam, gdzie akurat znajduje się Marshall Holt - chłopak, z którym chodzi na lekcje hiszpańskiego i który od jakiegoś czasu ją interesuje, choć sama do końca nie wie dlaczego. W "śnie" wszyscy poza Marshallem zdają się jej nie widzieć. No właśnie i tu jest pierwszy zgrzyt. W opisie, który proponuje nam wydawnictwo jest napisane, że Waverly i Marshall spotykają się we śnie. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, ale po dłuższym zastanowieniu można mieć z tym faktem pewien problem. W czasie tych spotkaniach Marshall nie śpi. Opisanie tego elementu książki sprawia mi pewne trudności, nie ukrywam. Byłam pewna, że bohaterowie będą się spotykać w jakichś miejscach dla nich ważnych, że oboje będą śnić wspólny sen. Niestety, tak się nie działo. Kilka linijek wyżej użyłam słowa "nastolatkowie" i tu następuje kolejny zgrzyt, gdyż zarówno Marshall jak i Waverly zachowują się na zmianę niezwykle dojrzale i dziecinnie. Czy jest to charakterystyka współczesnych nastolatków? Może tak, choć dla mnie, dwudziestolatki, owa charakterystyka, którą zaproponowała autorka nie była odpowiednia. Myślę, że spokojnie można by przenieść akcję tej książki na uniwersytet albo chociaż stworzyć pełnoletnich bohaterów. Kolejny zgrzyt związany ze słowem bohaterowie. Właściwie to od nich powinnam zacząć. Niestety, nie polubiłam się z Waverly. Marshall początkowo także mnie nie przekonywał, ale z czasem poczułam do niego coś w rodzaju sympatii. Może to dlatego, że rozumiałam doskonale jego problemy i mogłam się z nim utożsamić dużo bardziej niż z Waverly. 

Styl autorki był przyjemny. Żaden inny przymiotnik nie przychodzi mi w tej chwili do głowy. Przeczytałam książkę w 24 godziny (zaczęłam w czwartkowy wieczór i skończyłam w wieczór piątkowy) i nie załamywałam rąk co kilka stron nad udziwnionymi metaforami czy porównaniami, jak często bywa podczas moich spotkań z literaturą młodzieżową. To, co mi przeszkadzało to wkładanie łopatą do głowy czytelników informacji o masce, którą zakłada Waverly w szkole. Opisywanie w nieskończoność problemu tożsamości, z którym się zmaga było po pewnym czasie męczące. Poza tym nie mogę się chyba do niczego przyczepić. 

Po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że Wyśnione miejsca to lektura po prostu ... nudna. Nie cierpi na choroby powszechne literatury młodzieżowej, czyli schematyczność, czy słaby styl. Ale nie ma tu bohaterów, których można pokochać. Nie ma tu historii, która łapie za serce. 

"Widzi nie tę osobę, którą jestem, ale tę, którą powinnam być" mówi Waverly o dziewczynie, z którą niespodziewanie się zaprzyjaźnia. I tak trochę zadziałała promocja tej książki. Reklamowano nie tę książkę, którą Wyśnione miejsca są, ale tę, którą powinna być.

Anna 

Komentarze

Popularne posty