GŁĘBIA CHALLENGERA Neal Shusterman


Razem z przyjaciółką prowadzę od kilku miesięcy kanał na YouTubie, na którym rozmawiamy o książkach. Robiłyśmy kiedyś tag, w którym jedno z pytań brzmiało tak: Wybierz książkę, którą powinien przeczytać każdy. Miałam wielki problem z odpowiedzią na to pytanie. Ostatnio znalazłam swoją ulubioną książkę wszechczasów, którą jest Tajemna historia Donny Tartt i to o niej wtedy wspomniałam. Teraz odpowiedziałabym inaczej. Teraz powiedziałabym Głębia Challengera.

Jestem tak głęboko poruszona tą historią, że na pewno nie uda mi się napisać klasycznej recenzji. Pokrótce: książka opowiada historię Cadena Boscha, który choruje na zaburzenia z rodziny schizofrenicznych. Trafia do szpitala. Trafia na statek i płynie w nieznane. Dopiero później okazuje się, że celem podróży jest najgłębsze miejsce na świecie, czyli Głębia Challengera w Rowie Marjańskim. 

Książka jest napisana z punktu widzenia Cadena, prostym językiem, skierowanym w dużym stopniu do młodzieży. Nie oznacza to jednak, że dorosły czytelnik nie znajdzie tu nic dla siebie. Wręcz przeciwnie. 

Od lat interesuję się tematem zaburzeń osobowości i chorobami psychicznymi, wiedziałam więc, że sięgnę po książkę Shustermana. To tylko kwestia czasu. 

I choć wyżej wspomniałam, że jest ona napisana raczej prosto, jest tu wiele momentów, które należy czytać wolniej i spokojniej, by w pełni je zrozumieć. Shusterman świetnie przedstawia zaburzenia percepcji ludzi ze schizofrenią. Są to opisy szalone i abstrakcyjne, nie do każdego trafią, wielu zapewne powie, że to jakiś bełkot. Ale z tym bełkotem muszą sobie radzić chorzy. Muszą walczyć z każdym dziwnym obrazem, pojawiającym im się przed oczami. Wyobraź sobie jak trudne musi być życie w świecie, który prawdopodobnie jest wytworem twojej wyobraźni. No właśnie. Jest czy nie jest? Co jest prawdziwe a co nie?

Uważam, że takich książek powinno być więcej. Skierowanych zarówno do młodzieży, którzy może wyniosą coś z lektury i przestaną patrzeć na innych ludzi z ironią i szyderstwem, ale także dla dorosłych. Temat chorób mentalnych cały czas jest w szufladzie oznakowanej słowem "tabu", a nie powinno tak przecież być. Schizofrenia jest dla mózgu tym, czym mukowiscydoza dla płuc czy arytmia dla serca. Mam wielką nadzieję, że coraz więcej tego typu pozycji pojawi się na rynku, bo każda godzina przeznaczona na ich lekturę wzbogaci naszą wiedzę i zmieni postrzeganie rzeczywistości. Na lepsze.

Czytajcie

Anna 

Komentarze

Popularne posty