MAŁE ŻYCIE Hanya Yanagihara
Jeśli ktoś sugeruje się opisem z tyłu książki, że jest to historia o wchodzeniu w dorosłość, o przyjaźni może się grubo rozczarować. Bo rzeczywiście te wątki są obecne w Małym Życiu. Jest to przede wszystkim historia o brutalności, o smutku, o ludzkim okrucieństwie, braku samoakceptacji, samotności i ułomnościach. Historia Jude'a łamie wszystkie kości, przerywa żyły i rozszarpuje serce. Dosłownie. Dawno nie przeżywałam żadnej historii, jak tej.
Cała historia Jude'a, na której się skupiamy, jest pewnego rodzaju metaforą ludzkiej egzystencji, której często się nienawidzi, kochając ją jednocześnie. Przecież na pytanie czy wolimy żyć czy umrzeć, większość wybierze pierwszą odpowiedź.
A gdy wydaje się, że autorka nie może bardziej skrzywdzić bohaterów, że już najgorsze mamy za sobą, cóż... Okazuje się, że może byc jeszcze gorzej. Nie wyobrażam sobie, że czytelnik nie płacze w czasie lektury, nie ściska go w dołku, nie musi robić sobie chwili przerwy by odetchnąć. Ale to najlepsza rekomendacja tej książki, na jaką mnie stać.
Czytajcie, koniecznie.
Anna
Komentarze
Prześlij komentarz